Tibet – Lhasa & altitude sickness

Lhasa, Tibet
Lhasa, Tibet

Do you know that Lhasa means “Land of the Gods”? Moreover, while going to Lhasa, you should not miss temples or monasteries very important to the Tibetan people, e.g., Jokhang Temple or Potala Palace.

Of course being in Lhasa it’s also possible to enjoy the mountain scenery around the city. Lhasa is surrounded by mountains and located at 3656 m (11,995 ft). So be aware of and prepared for altitude sickness (acute mountain sickness). Since it can happened to anyone, please check – of course before going there – what are the symptoms (e.g., headache, stomachache, fatigue, etc.) and how to behave to not make the situation worse (e.g., drink lots of water, take it easy, move slowly, etc.).
Even if you’re a strong, fit, and young person, you may get sick, so never feel ashamed of asking for help if it happens to you!

__________________________________________________________

Czy wiecie, że słowo Lhasa oznacza “krainę bogów”? Tym bardziej będąc w Lhasie, powinniście odwiedzić kilka świątyń ważnych dla Tybetańczyków, np. Świątynię Jokhang czy Pałac Potala.

Oczywiście w Lhasie też można nacieszyć się widokiem gór, szczególnie że miasto jest położone na wysokości 3656 m n.p.m. Z tego też powodu, pamiętajcie, że choroba wysokościowa może tam “złapać” każdego. Przed wyjazdem poczytajcie o typowych objawach choroby wysokościowej (np. ból głowy, nudności, zmęczenie, itd.) oraz przypomnijcie sobie podstawowe zasady jak się zachowywać aby jej zapobiec albo złagodzić objawy (np. trzeba pić dużo wody, powolny spacer jest też bardziej wskazany niż bieg, itp.).
Pamiętajcie, że choroba wysokościowa może się zdarzyć nawet wysportowanym, młodym osobom, wiec nigdy nie wstydźcie się, w razie czego, poprosić o pomoc!

Tibet – Lhasa

Lhasa, Tibet
Lhasa, Tibet

Yesterday and the day before I showed you two pictures from Lhasa and didn’t even mention the city, so today a few words about the capital of Tibet.

When you go to Tibet, it’s very likely Lhasa is going to be your starting or ending point. It’s a big city with many interesting and beautiful places, but don’t spend all of your time in Lhasa! 🙂 Go outside, enjoy nature, enjoy landscapes, enjoy mountains! 🙂

While being in Tibet, if you visit only Lhasa, you may get a wrong impression about Tibet. On the other hand, if you don’t go to Lhasa you’ll also miss some important places. I started my trip in Nepal, and then we’re driving to Lhasa. Even I was really impressed by temples in Lhasa, somehow I felt like I’m not in Tibet any more…

Tomorrow more about Lhasa. 🙂

__________________________________________________________

Wczoraj i przedwczoraj pokazałam Wam dwa zdjęcia z Lhasy, jednak nawet nie wspomniałam słowem o stolicy Tybetu, dziś to trochę nadrobię. 🙂

Gdy wybierzecie się do Tybetu, to bardzo prawdopodobne, że w Lhasie rozpoczniecie albo zakończycie swoją wycieczkę. To duże i ciekawe miasto, jednak nie spędzajcie całego czasu w Lhasie, ponieważ ominie Was szansa zobaczyć inne oblicze Tybetu! Będąc w Tybecie po prostu trzeba się także nacieszyć niesamowitą przyrodą! 🙂

Moja podróż rozpoczęła się w Nepalu i stamtąd jechaliśmy do Lhasy. Muszę przyznać, że świątynie w Lhasie wywarły na mnie ogromne wrażenie, jednak będąc w Lhasie miałam wrażenie, że to nie jest już Tybet…

Jutro kolejny post o Lhasie. 🙂

Tibet – Go or not?

Potala Palace, Lhasa, Tibet
Potala Palace, Lhasa, Tibet

Yesterday’s post caused a question “should we visit Tibet”. It’s a bit controversial, especially while visiting Tibet lots of money goes not to the Tibetan people. However, Tibet is such a beautiful place so it’s really worth visiting. And also by going to Tibet we can learn about its history and culture from real Tibetan people.

But, please be careful (and sensitive) while talking with Tibetan people and to try not ask too many questions! They are not allowed to talk about many issues and are also afraid of informers (spies)… I know, we’re simply curios but our questions can be easily answered by reliable sources, when we are back home.

p.s. The anniversary contest is still on, you’re very welcome to take part in it! (both iOS and Android work) 🙂

__________________________________________________________

Wczorajszy post wywołał pytanie “czy powinniśmy odwiedzić Tybet”. Odpowiedź nie jest oczywista. Z jednej strony, podczas naszej wizyty, mnóstwo pieniędzy pójdzie nie do rąk Tybetańczyków. Jednak Tybet jest przepięknym miejscem i zdecydowanie wartym odwiedzenia. Poza tym, podczas naszej wizyty możemy lepiej poznać historię i kulturę Tybetu od jego rdzennych mieszkańców.

Jednak, pamiętajcie aby nie zadawać zbyt wielu pytań Tybetańczykom. Naszą ciekawość może zaspokoić wiele źródeł, chociażby w internecie, i możemy wszystko poczytać po powrocie do domu. A rozmawiając z Tybetańczykami należy być ostrożnym i wrażliwym, ponieważ o wielu kwestiach nie mogą oni rozmawiać, a dodatkowo obawiają się szpiegów…

p.s. Konkurs urodzinowy ciągle aktywny – serdecznie zapraszam! (iOS i Android działają 🙂 )

Tibet – Introduction

Lhasa, Tibet
Lhasa, Tibet

Today a few basic information about Tibet.
Tibet is a region on the Tibetan Plateau in Asia, and homeland of the Tibetan people. Technically, it’s called the Tibet Autonomous Region (TAR) or Xizang Autonomous Region and it’s a province-level autonomous region of the People’s Republic of China (PRC).
However, the reality is totally different, there is rather oppression… Moreover, when I was in China or Taiwan, I saw slogans showing hatred to Tibet and its culture. That’s all very sad… I won’t say more about political situation, just in later posts describe the real life of the Tibetan people. If you want to learn more about Tibet, it’s not difficult to find uncensured and “unrectified” information in the internet.

__________________________________________________________

Dzisiaj kilka podstawowych informacji na temat Tybetu.
Tybet to kraina w Azji, położona na Wyżynie Tybetańskiej. Obecnie Tybetem nazywa się Tybetański Region Autonomiczny Chińskiej Republiki Ludowej. Jednak ta nazwa nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, a zamiast autonomii jest raczej opresja… Co więcej, kiedy byłam w Chinach czy na Tajwanie, to widziałam hasła głoszące nienawiść do Tybetu i jego kultury. To wszystko jest bardzo smutne… Nie chcę tutaj opisywać sytuacji politycznej, jednak w kolejnych postach przedstawię Wam jak wygląda życie Tybetańczyków. Jeżeli chcecie zaczerpnąć więcej informacji, w internecie bez problemu znajdziecie wiele wiarygodnych źródeł.

Tibet & Anniversary & Contest

Monks in Tibet
Monks in Tibet

This April, I’d like to take you for a trip to Tibet!
It will be not only about the Himalaya, but also about the rich, ancient culture of Tibet, that sadly feels oppressed by the present administration.

We have 30 days to talk about Tibet, so today let’s focus on 2 different information. 🙂

First, do you know, that Traveling Rockhopper Blog is already 1 year old? It feels like yesterday, I was showing you my lovely Falkland Islands, and today we celebrate the first anniversary. 🙂
Here, I want to thank you all for staying with me! 🙂

Today, I also have a surprise – you can win promo codes for Full Version of City Walks Apps, one of the popular iOS and Android apps by GPSmyCity.
20 lucky winners will receive promo codes, in partnership with GPSmyCity, which will allow you to download full version of your choice City Walks App for free! This city guide app includes a detailed, fully functional city map and several carefully selected self-guided city walk. For more information of this app, click here.

Rules:
1. Write in the comment section which city (from GPSmyCity list) you’d like to visit.
2. Follow Traveling Rockhopper Blog on Facebook, Twitter, Google+ or Instagram, as you like. 🙂
3. This contest lasts from 1st until 6th of April 2016.
4. Winners will be randomly selected and will be announced on 11th of April.

Good luck! 🙂

__________________________________________________________

W kwietniu zabieram Was na wycieczkę do Tybetu! 🙂
Będzie nie tylko o wspaniałych górach, ale także trochę informacji na temat obecnej sytuacji w tej pięknej krainie.

Mamy 30 kwietniowych dni na Tybet, więc dziś skupmy się na dwóch innych rzeczach. 🙂

Po pierwsze, czy wiecie, że Traveling Rockhopper Blog ma już roczek? Dopiero co pokazywałam Wam moje ukochane Falklandy, a tu już zleciał rok. 🙂
Przy tej okazji, bardzo serdecznie Wam dziękuję, że jesteście ze mną!

Dzisiaj mam też dla Was niespodziankę – drobny konkurs, w którym 20 osób wygra jedną z pełnych wersji “wirtualnego przewodnika” (City Walks Apps) z GPSmyCity (dla iOS i Android).

Zasady są bardzo proste:
1. Napiszcie w komentarzu, które miejsce (z listy GPSmyCity) chcielibyście odwiedzić.
2. Dodajcie mój blog do obserwowanych na którymś z kanałów społecznościowych (Facebook, Twitter, Google+, Instagram).
3. Konkurs trwa od 1 do 6 kwietnia 2016.
4. Zwycięzcy zostaną wylosowani i ogłoszeni 11 kwietnia.

Powodzenia! 🙂

Turkey – Final impression

Pomegranate, Turkey
Pomegranate, Turkey

The last day of March brings us to the last post about Turkey.
My traditional question – how did you like it?
What’s your favorite place in Turkey? Or maybe, I missed something important?

Today, I also want to mention two more things. First, when you’re in Turkey eat lots of fruits. 🙂 When we’re there in December, in many places people were selling oranges. We saw trees full of oranges, mandarins, grapefruits, pomegranates, khaki etc. Colorful, delicious and healthy! 🙂

So to keep balance, I also have to mention something unhealthy, however it maybe the case only in winter… The smog level in many places in Turkey was extremely high, well, much too high than it’s considered as healthy in Europe. So air pollution is really a problem there, so if you have asthma etc., better don’t go to Turkey in winter. When we came back home, we checked air pollution in different places around the world, and actually Turkey was worse than Beijing! (Here you can compare air pollution in different countries: http://aqicn.org) So just to be aware, it may be not the best holiday-place for everyone…

__________________________________________________________

Tradycyjnie, ostatni dzień miesiąca kończy kolejną serię postów, w marcu to była Turcja.
I jak zawsze jestem ciekawa Waszych wrażeń?
Podoba Wam się taka Turcja, czy może zapomniałam o czymś bardzo ważnym?
Macie swoje ulubione miejsce w Turcji?

Dzisiaj jeszcze chciałam wspomnieć o dwóch rzeczach, które utkwiły nam w pamięci po odwiedzeniu Turcji. Pierwszą z nich są owoce. 🙂 Przynajmniej w grudniu, drzewa są bogato obsypane pomarańczami, mandarynkami, grejpfrutami, granatami, itp. Nic, tylko kupować świeże owoce i się nimi zajadać! 😀

A dla zachowania równowagi, teraz będzie aspekt niezdrowy. Otóż, będąc w Turcji w grudniu, zaskoczył nas poziom smogu. Jest niesamowicie wysoki, znacznie wyższy niż w słynnym Pekinie! Więc dla osób np. z astmą to może nie być najlepszy zimowy kierunek. Jeżeli chcecie porównać zanieczyszczenie powietrza w różnych miejscach, polecam stronkę http://aqicn.org – jest też wersja polskojęzyczna.

Turkey – Aphrodisias

Aphrodisias, Turkey
Aphrodisias, Turkey

Aphrodisias is another ancient site in Turkey and maybe it’s even my favorite one. 🙂 It’s a bit far from other attractions, and it’s not really famous, neither crowded. But it’s one of the most impressive sites! Even in Wikipedia you find information that “As an archaeological site, it contains some of the most impressive Roman ruins in Turkey, and has perhaps offers a greater value than Ephesus.” And I totally agree! We’re really surprised how big Aphrodisias is and how many buildings, columns are still so well preserved! I can just highly recommend you to go there when you’re in Turkey! And enjoy ancient world! 🙂

__________________________________________________________

Afrodyzja to kolejne starożytne miasto znajdujące się na terenie Turcji. I jest to chyba moje ulubione! 🙂 Jest dosyć oddalone od innych atrakcji, i również mam wrażenie, że nie jest to zbyt znane miejsce. Jednak Afrodyzja jest wspaniała! Nawet wikipedia (przynajmniej ta angielskojęzyczna) zachwala piękno Afrodyzji, nawet zaznaczając, że tutejsze ruiny są wspanialsze niż te z Efezu! Całkowicie się w tym zgadzam! Byliśmy naprawdę zaskoczeni jak wiele budynków w Afrodyzji przetrwało i zachowało się w “bardzo dobrym stanie” (oczywiście są uszkodzone, ale jest tam zdecydowanie więcej niż 2-3 kolumny). Pozostaje mi tylko Was bardzo zachęcić do odwiedzenia Afrodyzji. 🙂

Turkey – Owl in Laodikya

Owl in Laodikya, Turkey
Owl in Laodikya, Turkey

Laodikya brought us one more cute surprise – we saw there an owl sitting on ancient column. Maybe some noise woke it up, because the owl was slowly opening its eyes and looking around what’s going on. Owl was sitting high enough so nobody could bother it and we’re really enjoying it’s views. 🙂

__________________________________________________________

Laodikya zaskoczyła nas nie tylko swoim pięknem, ale i widokiem ślicznej sowy, która odpoczywała na jednej z kolumn! W pewnym momencie sowa się obudziła i z zaciekawieniem obracała głowę we wszystkie strony, a my baczni się jej przyglądaliśmy. 🙂

Turkey – Laodikya

Laodikya, Turkey
Laodikya, Turkey

Laodikya is one the ancient sites we visited and it really surprised us. It’s not very famous, but very beautiful! When I was planning our trip, Laodikya was on our way from Pamukkale, we decided to stop there, but didn’t have too much expectations like e.g., with Ephesus. And we’re nicely surprised, the site is really worth visiting. And it’s not crowded at all. 🙂

__________________________________________________________

Laodikya to kolejne starożytne miasto, które odwiedziliśmy będąc w Turcji, i które również nas miło zaskoczyło. Wydaje mi się, że Laodikya należy to tych mniej znanych, co pewnie ma zaletę w postaci mniejszej liczby turystów, ale z drugiej strony, szkoda…
Laodikya znajduje się w pobliżu Pamukkale, więc zajrzycie tam przy okazji odwiedzania słynnych tarasów! 🙂

Turkey – Akyaka

Akyaka, Turkey
Akyaka, Turkey

Akyaka may not be the typical touristic destination, but when you travel along the coast, e.g., from Izmir to Antalya, you’ll find on your way many nice places such as Akyaka.
We stayed in Akyaka by accident. We’re searching for a nice place, surrounded by nature, close to the sea, and about 25 km north of Marmaris. Our goal was to visit some islands by ferry (i.e., Rhodes). There are ferries from Marmaris, but Marmaris seemed too crowded to us. And Akyaka was a perfect location. It has a history going back to over 400 BC, rock-cut tombs, and houses and hotels of very distinct architecture (e.g., wooden balconies with lovely handcrafted decorations).

We stayed in the Tatil Apart Hotel which is located by a lovely river and many wild geese. The Tatil Apart Hotels offers nice apartments for bigger parties. The kitchens of these apartments have everything you need for self-catering stay. 😉
Driving up the nearby mountain road gives you perfect view points over the valley watching sunsets. For lovely sunrises we just had to step outside our hotel. 🙂

__________________________________________________________

Akyaka nie jest typowym miejscem odwiedzanym przez turystów. Jednak jadąc wzdłuż wybrzeża np. z Izmiru do Antalya, po drodze mija się przez wiele urokliwych miejsc.
Zatrzymaliśmy się na noc w Akyaka właściwie przez przypadek. Szukaliśmy spokojnego miejsca w bliskiej odległości od Marmaris. Chcieliśmy wybrać się na Rodos, a z Marmaris odpływają promy. Marmaris wydało nam się zbyt zatłoczone, więc wybór padł na Akyaka. Co więcej, historia tego miasteczka sięga 400 roku p.n.e., jest ładnie położone na wzgórzach/nad morzem i rzeką, a wiele domów ma charakterystyczne, drewniane zdobienia.
Nocleg spędziliśmy w Tatil Apart Hotel, który oferuje wygodne pokoje/apartamenty z kuchnią. Dodatkowo, żona właściciela jest Polką! I to pewnie jeden z nielicznych hoteli w Turcji, który posiada polską wersję strony internetowej. 🙂