USA – Chipmunk

Chipmunks in Grand Canyon
Chipmunks in Grand Canyon

Grand Canyon is a home for different species of animals. And, it’s very likely to spot a few of them. Chipmunk is one of the cutest.

__________________________________________________________

Wielki Kanion zamieszkują różne zwierzęta i mimo wielu turystów, od czasu do czasu, spotykaliśmy któreś z nich. Jeden z odważniejszych, to gryzoń z rodziny wiewiórkowatych, zwany tamias.

USA – Grand Canyon

Grand Canyon
Grand Canyon

The Grand Canyon is one of the iconic sites in USA, so no wonder it’s a major tourist attraction. It’s huge and impressive, but in USA, you’ll find many amazing national or state parks. For me, the Grand Canyon Nation Park is just one of them. I’ll show you this month pictures from a few other parks and I have to admit, I liked all of them! Landscapes in US are incredible, but my favorite park I’ll present on my blog on the 19th of October 2015. 😀

__________________________________________________________

Wielki Kanion to jeden z najbardziej znanych amerykańskich parków narodowych. Jest on imponujący, ale… w USA jest bardzo dużo cudownych parków. Nie raz przemykało nam przez myśl “to niesprawiedliwe, że oni mają taką niesamowitą przyrodę”. 😉 Według mnie, Wielki Kanion to jeden z wielu pięknych miejsc w USA, tylko bardziej sławny. W tym miesiącu pokażę Wam kilka innych parków, mam nadzieje że się Wam spodobają! A mój ulubiony pojawi się 19.10.2015. 😀

USA – New York City

Brooklyn Bridge
Brooklyn Bridge

New York City is loved by some and hated by others. It’s not my favorite city, but it’s really unique, and at some point in the future, I will cover NYC for one month on my blog, but not yet. 🙂

It was very nice to see places and buildings famous from movies or walk on Wall Street, Broadway or in Central Park. But from all, I liked the most the Brooklyn Bridge, so part of it is seen in today’s picture.

p.s. Be aware of bedbugs – you may meet them in some hotels in Chinatown…

__________________________________________________________

Miasto Nowy Jork jest uwielbiane przez niektórych, a jednocześnie nienawidzone przez innych. Zdecydowanie nie należę do tych pierwszych, ale muszę przyznać że jest tam kilka czarujących miejsc. To miłe uczucie wybrać się na spacer po ulicach Wall Street czy Broadway, albo przejść/przebiec Central Park. 😉 Nawet jeżeli ktoś nie jest fanem wielkiego ekranu, bez problemu rozpozna na spacerze miejsca znane z filmów. 🙂 Najbardziej w Nowym Jorku spodobał mi się most Brooklyn Bridge i to właśnie jego fragment znajduje się na dzisiejszym zdjęciu.

Z racji, że Nowy Jork, to Nowy Jork 😉 w przyszłości pojawi się cały miesiąc na jego temat. Jednak w pierwszej kolejności chcę się skupić na miesięcznych seriach poświęconych poszczególnym państwom/miejscom, jako wstęp do nich, a następnie będą miesięczne posty na temat miast, czy parków narodowych itp.

p.s. Jeżeli planujecie wizytę w Nowym Jorku i słyszeliście coś o pluskwach, to niestety ciągle aktualny temat, szczególnie w dzielnicy Chinatown…

USA – Introduction

Bald eagle
Bald eagle

Today, as always at the beginning of a new month I will start with a new country on my blog. The United States of America is a dream destination of many. Some people want to go there hoping to start a better life, others dream of visiting New York City, the Grand Canyon or Yellowstone.

I first went to the USA on a business trip, to the amazing astronomical observatory in Hawaii. And soon after I flew again to the States, but that time not for stars, but landscapes. 🙂

For my first picture, I chose this one showing a bald eagle. Why did I choose the bald eagle? It’s the national bird of the United States. 🙂

We met this beautiful eagle in Wyoming.

__________________________________________________________

Z nowym miesiącem pojawia się nowy kraj na moim blogu. W październiku przenosimy się do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Jest to państwo, które dla wielu wydaje się być wymarzonym miejscem, inni chcą odwiedzić Nowy Jork albo park Yellowstone czy Wielki Kanion.

Moja pierwsza przygoda z USA związana była z podróżą służbową do obserwatorium astronomicznego, cudownie ulokowanego na Hawajach. Mając nareszcie wizę, krótko po mojej pierwszej wizycie, zaplanowałam wakacje w Stanach. Tym razem nie myśląc o gwiazdach, a o cudownej przyrodzie która czeka na mnie. 🙂

Jako pierwsze zdjęcie w tym miesiącu, chciałam Wam pokazać tego pięknego bielika amerykańskiego, którego spotkaliśmy w Wyoming. To jeden z narodowych symboli USA, więc zasługuje aby pojawić się w dzisiejszym poście. 😉

Madagascar – Final impression

Avenue of the Baobabs
Avenue of the Baobabs

Today I’m showing you the last picture from Madagascar. One person asked me to present another photo of baobabs, so here it is. 🙂 I think this one fits as a farewell Madagascar picture.

And a standard question from me – how did you like Madagascar? Would you like to see baobab trees and lemurs by yourself?

__________________________________________________________

I doszliśmy już do ostatniego w tym miesiącu zdjęcia. Miałam zaplanowane na dziś inną fotografię, ale zostałam poproszona o jeszcze jedno zdjęcie baobabów, tak więc jest – chyba pasuje na koniec miesiąca o Madagaskarze. 🙂

I jak zwykle zapytam – jak Wam się podobał Madagaskar? Chcielibyście zobaczyć na żywo baobaby i lemury?

Madagascar – Crocodile

Crocodile
Crocodile

We haven’t seen any crocodiles while crossing river (check my posts from 12.09.2015 and 13.09.2015). There are places where it’s more likely to spot crocodiles, so we went there. Because of the season they weren’t very active, just resting on a grass, sleeping or observing us as much as we observed them. 😉

__________________________________________________________

Pamiętacie gdy pisałam o przekraczaniu rzeki samochodem na tratwach (posty z 12.09.2015 i 13.09.2015)? Wtedy nie zobaczyliśmy żadnego krokodyla, ale wybraliśmy się w inne miejsce aby ich poszukać. W tym okresie krokodyle nie są zbyt aktywne, głownie odpoczywały, spały, a może przyglądały się nam z takim samym zaciekawieniem jak my im. 😉

Madagascar – Flowers in rainforest

Flowers in rainforest
Flowers in rainforest

In rainforest you can easily find interesting plants and beautiful flowers. I especially like when almost everything is covered by water droplets. 🙂

__________________________________________________________

Lasy deszczowe mają swój urok, chociaż to nie jest moje ulubione miejsce. Jednak muszę przyznać, że lasy te obfitują w wyjątkowe rośliny i kolorowe kwiaty. A podczas porannych spacerów można podziwiać kropelki wody na liściach i płatkach kwiatów – taki drobiazg, ale sprawia radość. 🙂

Madagascar – Rainforest

Morning in rainforest
Morning in rainforest

Today you can see another picture that was taken after sunrise (yesterday was beach, before river, Tana, etc.). This morning was a bit chilly and definitely wet. Even with closed eyes we could easily guess it’s a rainforest.

__________________________________________________________

Dzisiaj pokazuję Wam kolejne zdjęcie wykonane tuż po wschodzie słońca (wczoraj była plaża, wcześniej rzeka, Tana itd.). Ten poranek był zdecydowanie chłodny i wilgotny. Nawet z zamkniętymi oczyma, łatwo byłoby zgadnąć, że byliśmy w lesie deszczowym.

Madagascar – Seaside

Beach in Morondava
Beach in Morondava

Today’s picture shows a beach in Morondava. Maybe nothing special, but quite touristic, because it’s a starting point for visiting Avenue of the Baobabs and the Tsingy.

Theoretically, the fastest way to visit Avenue of the Baobabs is to fly from Antananarivo to Morondava. And that’s what we wanted to do…

Unfortunately, there is only 1 airline that covers this route – Air Madagascar. And here, I want to emphasize how problematic it is to fly with this airline! Besides it is on the EU ban list (http://ec.europa.eu/transport/air-ban/list_en.htm), many flights of Air Madagascar are very likely to be cancelled or at least delayed.

Sometimes the flight is just cancelled for you…
Before our flight from Antananarivo to Morondava, we went to the airport on time, checked-in, got our boarding passes and were waiting 2 hours for our flight. While boarding we’re told that we couldn’t fly! They didn’t give us any explanation, but we think the tiny aircraft was overloaded with some luggages of an important politician and we were chosen to be left behind. “Who cares about some tourists, they have time” – was the face expression of the airline managers we complained to.

The next flight was in 2 or 3 days, so we decided to go there by car, even if it’s not recommended from safety reasons.

__________________________________________________________

Zastanawiacie się dlaczego post ze zdjęciem plaży jest taki długi? 😉

To zdjęcie plaży tuż po wschodzie słońca. Plaża znajduje się w ważnej dla turystów miejscowości Morondava, gdzie rozpoczyna się wiele wycieczek do alei baobabów i parku narodowego Tsingy.

Najszybszy (teoretycznie) sposób aby dostać się do alei baobabów to lot ze stolicy do Morondavy. I to był również nasz cel…

Niestety tę trasę obsługuje tylko jedna linia lotnicza – Air Madagascar. I tutaj, spróbuję Wam opowiedzieć jak wiele problemów można napotkać chcąc/musząc podróżować tą linią. Przede wszystkim to bardzo prawdopodobne, że lot zostanie odwołany, a w najlepszym razie opóźniony. Jest to także jedna z linii lotniczych, której loty do krajów do Unii Europejskiej, ze względów np. bezpieczeństwa, są zabronione (http://ec.europa.eu/transport/air-ban/list_en.htm).

Przed naszym lotem z Antananarywy do Morondavy, przyjechaliśmy z dużym wyprzedzeniem na lotnisko, przeszliśmy przez kontrolę, dostaliśmy nasze karty pokładowe i czekaliśmy 2 godziny na lot. W trakcie odprawy, powiedziano nam, że nie możemy lecieć! Nie uzyskaliśmy żadnego wytłumaczenia zaistniałej sytuacji. Podejrzewamy, że malutki samolot był przeładowany jakimiś bagażami i dlatego nie było już dla nas miejsca. Ale dlaczego dostaliśmy karty pokładowe, zamiast powiedzieć na samym początku, że nie lecimy? Szkoda słów…

A dodam jeszcze, że następny lot do Morondavy był 2 albo 3 dni później! Ostatecznie zdecydowaliśmy się na podróż samochodem, choć ta w tym rejonach nie jest dobrym pomysłem (zobacz post z dnia 12 września 2015).

Madagascar – Lizards

Chameleon
Chameleon

Madagascar is a home for more than 210 lizards (chameleons, geckos etc.).
I’m not able to distinguish between different chameleons we saw. It’s like with lemurs, some of them were very tiny (e.g., mouse lemur), and the other were much bigger (indri).

__________________________________________________________

Na Madagaskarze występuje ponad 210 rozmaitych jaszczurek, do których też należą kameleony. Widzieliśmy kilka z nich, jednak, podobnie jak w przypadku lemurów, nie jestem w stanie ich zidentyfikować, a jedynie rozróżnić na podstawie rozmiarów, od bardzo malutkich do bardzo dużych.

TRAVEL PHOTO BLOG ~everyday, you find here an inspiring travel picture~

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
%d bloggers like this: