Tibet – Searching for yaks

Tibet
Tibet

When I was in Tibet, I really wanted to spot some yaks. It wasn’t difficult at the end, and I saw many of them.

Concerning the animal from the today’s picture, I’m still not sure is it a yak, cow, or a hybrid… (I also saw many cows in Tibet and they weren’t so fluffy…) 😀 Anyway, it was funny to observe it while was walking with a grace on the street. 🙂

Later, I’ll show you “a real yak”. 🙂

__________________________________________________________

Będąc w Tybecie, bardzo chciałam zobaczyć jaki. Na szczęście okazało się to proste i w kilku miejscach zobaczyłam ich sporo.

Co do zwierzaka z dzisiejszego zdjęcia, muszę przyznać, że ciągle nie jestem pewna czy to jak, krowa albo mieszaniec… (Żadna z krów, które widziałam w Tybecie nie była taka kudłata…) 😀 Tak czy inaczej, uśmiałam się obserwując jak z gracja spaceruje środkiem ulicy. 🙂

Niedługo pokaże Wam “prawdziwego jaka”, tzn. co do którego nie mam żadnych wątpliwości. 🙂

40 thoughts on “Tibet – Searching for yaks”

  1. No to czekam na zdjęcie “prawdziwego jaka” , ale ten nie do końca prawdziwy też mi się podoba 🙂
    Jaka jeszcze nie widziałam, ale za to wydziergałam sobie z jego wełny spódniczkę (gdybyś chciała zobaczyć jest w poście “Yakowe panienki”). Wełnę na cudną , mięciutką 🙂
    Już jestem ciekawa gdzie nas zabierzesz w maju 🙂

  2. Love this photo, Maja. That cow or bull/yak looks so confident as it trots down the road. I’m assuming there isn’t very much traffic there. 🙂

    1. 🙂
      I’m not so convinced, I guess it’s normal, some people love it, others well… not really 😉

  3. Haha! Whether it’s a cow, a yak, or a bit of both, it certainly looks quite happy to be walking down the middle of the road. 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *