Tibet – Final impression

Yak, Tibet
Yak, Tibet

As the last picture from Tibet, I wanted to show you a yak. Big animal, but looked quite calm and domesticated.

And as always, I want to ask you, how did you like April – month about Tibet?
I hope, I managed to show you a bit of Tibet’s beauty and maybe convince some of you to travel to Tibet one day (beside the difficult political situation).

__________________________________________________________

Dzisiaj, na zakończenie kwietniowej serii o Tybecie, chciałam Wam pokazać obiecanego jaka. Wyglądał na oswojonego, jednak nie chciałabym się znaleźć zbyt blisko jego rogów. 😉

I jak zawsze ostatniego dnia miesiąca, zadaję Wam moje standardowe pytanie – jak Wam się podobała wycieczka ze mną przez Tybet?
Mam nadzieję, że udało mi się pokazać piękno Tybetu, a może i zachęcić niektórych z Was do podróży. Mimo “kiepskiej” sytuacji politycznej, ciągle uważam, że warto wybrać się do Tybetu.

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Roads

Road, Tibet
Road, Tibet

I was actually surprised that main roads in Tibet are in really good conditions. Other, side or smaller roads can be very bad, but on the main road you can drive quite easily. They both can be dangerous in some places, but I guess it’s kind of normal in high mountains.

__________________________________________________________

Musze przyznać, że byłam trochę zaskoczona jakością głównych dróg w Tybecie, są one naprawdę w dobrym stanie i jazda nie sprawia większych problemów. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku pozostałych, mniejszych dróg – te bywają w opłakanym stanie.

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Road trip

Road trip, Tibet
Road trip, Tibet

As I told you before, we’re driving from Kathmandu (Nepal) to Lhasa (Tibet). On the way I had a chance to visit many stunning places but simply road trip was also a fantastic experience! The only problem was the beauty of nature – I wanted to stop all the time to take pictures and enjoy the scenery. 🙂

I think, Tibet is a great place to do a road trip!

__________________________________________________________

Jak już wcześniej Wam pisałam, jechaliśmy samochodem z Kathmandu (Nepal) do Lhasy (Tybet). Po drodze, była okazja aby odwiedzić wiele ciekawych miejsc. Nawet bez tych przystanków, ta trasa utkwiłaby mi w pamięci jako wspaniała wycieczka. No może z jednym minusem, mianowicie widoki były cały czas tak piękne, że najchętniej zatrzymywałabym się co 5 minut, żeby zrobić zdjęcie. 🙂

Tybet jest zdecydowanie wspaniałym miejscem na wyprawę samochodową!

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Driving through Tibet

Driving through Tibet
Driving through Tibet

Driving through Tibet can be really amazing, unless the weather is like I showed you yesterday… Mostly, it’s just lovely, with wonderful views; and almost no cars. Sometimes only animals and farmers may block the way. 😉

__________________________________________________________

Podróż samochodem przez Tybet może być wspaniałym doświadczeniem, o ile nie przytrafi Wam się pogoda jak na wczorajszym zdjęciu… Przez większość czasu było niesamowicie pięknie. Bardzo rzadko mijaliśmy jakiś samochód, a jedynie zdarzało się, że zwierzaki blokowały drogę. Jednak takie “utrudnienie” dodaje tylko uroku. 🙂

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Climate

Cycling in Tibet
Cycling in Tibet

Tibet, because it’s located at high elevation, has a unique climate. In general, it’s often cold and dry. But you don’t feel so cold during the day because of strong sunshine. It also increases the difference between day and night temperature.

It’s possible to distinguish 4 seasons (spring, summer, autumn, and winter), but as a tourist you’re more interested what’s the weather in different months, depending what you want to do it Tibet.

I was in Tibet in autumn, when theoretically it should be “still warm” and not rainy. Indeed, it was mostly sunny and didn’t rain at all. However, mountains are mountains so weather can change drastically and very fast. My first days in Tibet, I spent in a quite high altitude and experienced a strong snow storm. We had to drive quite a lot. Fortunately we had an off-road car and a good driver. But still, some parts were quite dangerous, and even the driver was a bit scared. Luckily, we safely arrived to our destination points. Actually, after we crossed the worst (most dangerous) mountain pass, that road was closed because of bad weather conditions. So we’re really lucky that nothing bad happened to us and also that we didn’t get stuck on the other side of Tibet.

In the picture, you see a cyclist (in the middle of nowhere) trying to go a gains strong wind, snow and fog. I think he didn’t expect so harsh conditions at that time of the year…

__________________________________________________________

Tybet, z racji swojego położenia, a także wysokości nad poziomem morza, ma specyficzny klimat. Uogólniając, można powiedzieć że często jest zimno i sucho. Słoneczne dnie wydają się być bardzo ciepłe, a z kolei noce są raczej dość chłodne.

Można wyróżnić w Tybecie 4 standardowe pory roku, jednak turyści raczej przyglądają się pogodzie w poszczególnych miesiącach, w zależności jaki jest ich cel na odwiedziny Tybetu.

Byłam w Tybecie jesienią, czyli w okresie gdy powinno być sucho i jeszcze w miarę ciepło. I rzeczywiście, większość dni była słoneczna, a deszcz nie padał. Jednak jak to w górach – pogoda może się zmienić bardzo szybko i bardzo drastycznie. Moje pierwsze dni w Tybecie spędziłam dość wysoko nad poziomem morza i silna burza śnieżna deptała nam po piętach. W tym czasie mieliśmy zaplanowaną dość długą trasę w samochodzie; na szczęście auto było przygotowane na kiepskie warunki a kierowca doświadczony. Jednak pewne fragmenty drogi były bardzo niebezpieczne, z kilkoma stromymi przejazdami, do tego silny wiatr i śnieg, i kiepska widoczność sprawiły, że nawet kierowca był przestraszony. Na szczęście udało nam się bezpiecznie przejechać całą trasę. Mieliśmy też dużo szczęścia, ponieważ zamknięto naszą drogę, krótko po tym gdy ją przejechaliśmy, więc szczęśliwie pokonaliśmy całą trasę i nie zostaliśmy zablokowani po drugiej stronie Tybetu.

Na zdjęciu widzicie rowerzystę, który dzielnie jedzie pod wiatr, śnieg i we mgle; chyba nie spodziewał się aż takiej kiepskiej pogody o tej porze roku.

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Searching for yaks

Tibet
Tibet

When I was in Tibet, I really wanted to spot some yaks. It wasn’t difficult at the end, and I saw many of them.

Concerning the animal from the today’s picture, I’m still not sure is it a yak, cow, or a hybrid… (I also saw many cows in Tibet and they weren’t so fluffy…) 😀 Anyway, it was funny to observe it while was walking with a grace on the street. 🙂

Later, I’ll show you “a real yak”. 🙂

__________________________________________________________

Będąc w Tybecie, bardzo chciałam zobaczyć jaki. Na szczęście okazało się to proste i w kilku miejscach zobaczyłam ich sporo.

Co do zwierzaka z dzisiejszego zdjęcia, muszę przyznać, że ciągle nie jestem pewna czy to jak, krowa albo mieszaniec… (Żadna z krów, które widziałam w Tybecie nie była taka kudłata…) 😀 Tak czy inaczej, uśmiałam się obserwując jak z gracja spaceruje środkiem ulicy. 🙂

Niedługo pokaże Wam “prawdziwego jaka”, tzn. co do którego nie mam żadnych wątpliwości. 🙂

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Children

Little girl, Tibet
Little girl, Tibet

In foreign countries/cultures, I also like to observe people, or especially children. Children are usually friendly and curious; and when parents don’t mind I take pictures of their child. I guess, it’s easy when I travel alone, because mothers usually don’t mind to talk to a single women, probably for men, it’s more difficult, isn’t it?

__________________________________________________________

Fotografowanie ludzi nigdy nie wychodziło mi zbyt dobrze, może po prostu to nie jest to co najbardziej lubię. Jednak podróżując, też staram się obserwować ludzi i czasem ich fotografować, szczególnie dzieciom sympatycznie robi się zdjęcia (o ile rodzice pozwolą). Wydaje mi się, że jako kobiecie, łatwiej mi nawiązać kontakt z napotkana matką, a może samotnie podróżującym mężczyznom też to nie sprawia problemu?

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Black noses

Little Boy with black nose, Sera Monastery, Lhasa
Little Boy with black nose, Sera Monastery, Lhasa

This picture was also taken during the monks debate in the Sera Monastery. Everyone can go there and observe monks; there were many tourists, and also local families.

Do you see “dirty” nose of this little boy? Well, technically it’s not dirty. Parents bring their children to the Sera Monastery for blessing by monks. In this way, children should stay safe, avoid nightmares or behave better, etc.

__________________________________________________________

To zdjęcie także zostało zrobione w czasie dyskusji mnichów w Klasztorze Sera. Każdy może się tam wybrać i obserwować mnichów, jest to nie tylko atrakcja dla turystów, ale przychodzi też wiele Tybetańskich rodzin.

Zauważyliście brudny nosek tego chłopca? Właściwie to on nie jest brudny – rodzice przynoszą swoje dzieci aby zostały pobłogosławione przez mnichów. W ten sposób złe duchy zostają przestraszone i nie nękają dziecka, a ono, dzięki błogosławieństwu, powinno lepiej się zachowywać oraz np. nie mieć już koszmarów.

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Monks debate

Monk, Tibet
Monk, Tibet

If you see monks, prayer flags and mountains, it’s very likely you’re in Tibet. 😉

In Tibet, it was very interesting for me to observe Buddhist monks, e.g., what they do, how they behave, or what they wear, etc. So it was a great experience to visit the Sera Monastery in Lhasa. Almost everyday in the Sera Monastery monks gather to debate. The junior monks have to participate in debates, because it is part of their training. They argue and try to prove their knowledge about Buddhism. Monks often slap their hands to give a signal for an opponent to respond a question. However, for a random tourist it may look like a band of noisy teenagers, screaming and shouting. 😉

I enjoyed it a lot and took many pictures during the debate. 🙂

__________________________________________________________

Jeżeli widzicie dookoła siebie wielu mnichów, dużo flag modlitewnych oraz wysokie góry – to bardzo prawdopodobne, że jesteście w Tybecie. 🙂

W Tybecie, z ciekawością przyglądałam się Buddyjskim mnichom, niby drobiazgi, ale powiedziałabym, że to część podróżniczego doświadczenia obserwować mnichów. 🙂 Tym bardziej niesamowite wrażenie wywarła na mnie wizyta w Klasztorze Sera, w Lhasa (oczywiscie to nie ma nic wspólnego z żółtym, ani białym serem 😉 ). Prawie codziennie, mnisi gromadzą się tam aby dyskutować. Jest to część ich szkoleń, podczas których udowadniają swoją wiedzę na temat Buddyzmu. To zdecydowanie jedna z obowiązkowych rzeczy do zobaczenia w Lhasie, mimo że te dyskusje czasem wyglądają jak sprzeczka głośnych nastolatków. 😉 Szczególnie, że mnisi po zakończeniu swojej przemowy głośną klaszczą w dłoń, tylko raz i często tuż przed twarzą swojego rozmówcy – w ten sposób zwracają się do drugiego mnicha aby teraz on powiedział „co myśli”. To po prostu trzeba zobaczyć! 🙂

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest

Tibet – Offerings

Offerings, Tibet
Offerings, Tibet

Making offerings is part of the practice of Buddhism, and certainly you’ll see many people offering something in Tibetan temples/shrines. There are different things people offer and they have their meanings. Typical offerings are water, flowers, incense, food or money; there are more possibilities, however, I mostly saw people offering water or money. In the picture, you see Renminbi (RMB) – Chinese money, because it’s the legal currency in Tibet.

__________________________________________________________

Składanie ofiar jest ważną częścią w praktykowaniu Buddyzmu. Będąc w Tybecie, z pewnością zobaczycie w świątyniach wiele osób składających ofiary. Poszczególne ofiary mają swoją symbolikę. Ofiarami mogą być np. woda, kwiaty, kadzidła, jedzenie, pieniądze itp. W Tybecie najczęściej widziałam ludzi ofiarujących wodę i pieniądze. Na zdjęciu widzicie chińskie pieniądze (renminbi – RMB, yuan), ponieważ jest to legalna, obowiązująca waluta w Tybecie.

Share on FacebookShare on StumbleUponTweet about this on TwitterShare on Google+Share on TumblrShare on RedditShare on LinkedInPin on Pinterest