Konkurs – Argentina

=================================================== KONKURS ~ 1 – 12 lipiec 2015 ~ “W krainie kolibrów” ===================================================

Sofii Caspari  "W krainie kolibrów"
Sofia Caspari “W krainie kolibrów”

  “Jestem w Argentynie!

Argentyna, Kraina Srebra, Río de La Plata, Srebrna Rzeka – nie wiem, które określenie tego kraju najlepiej go opisuje. Przypłynęłam tutaj statkiem – wiem, to staromodne, ale inaczej nie poznałabym Anny i Victorii. Anna płynęła do swojej rodziny, a Victoria do ukochanego męża. Dzieliło je wszystko – pochodzenie, majątek, a przede wszystkim, oczekiwania. Ich historie… no cóż, nigdy nie można być pewnym tego, co nas czeka. Sama nie wiedziałam czego się spodziewać. Kojarzyłam Argentynę z pięknymi krajobrazami, barwnymi kolibrami i gaucho (argentyńska odmiana kowbojów), ale miejsca, które zwiedziłam i historie, które poznałam zupełnie mnie zaskoczyły.

Widziałam pustynie soli i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Gdziekolwiek sięgnąć wzrokiem, było widać sól, sól i jeszcze raz sól! Na chwilę zatrzymałam się w dolinie Córdoby, pełnej kościołów, klasztorów i prastarych budowli z białego wapienia. Ciągle towarzyszą mi wierzchołki Andów widoczne na horyzoncie i sięgające niemal samego nieba! Piję dużo yerba mate – jak wszyscy tutaj. Pewnie chcecie wiedzieć coś o kuchni argentyńskiej – często jadam caldo, zupę mięsną, przyprawioną ají, czyli papryką, a do tego asado, poza tym rodzaj herbatników, zwanych galletas i wszystko popijam winem. Spędzam dużo czasu z Anną i Victorią, poznałam też ich rodziny. Ich świat stał się na chwilę moim światem, dlatego tak trudno będzie mi je pożegnać. Chciałabym żebyście je poznały!

Opisuję Argentynę, piękne widoki i poznanych ludzi, ale pewnie zastanawiacie się, jak to się stało, że niespodziewanie wyjechałam w tak odległą podróż?

Moją podróżą była lektura książki Sofii Caspari “W krainie kolibrów🙂 Nigdy nie sądziłam, że podróżowanie z książką jest możliwe, dosłownie przeniosłam się do Argentyny! To jedna z niewielu książek, po których od razu chce się wyruszyć, poznawać, doświadczać i smakować.

W krainie kolibrów to pięknie wydaną saga tętniąca życiem i emocjami opowiadająca losy kobiet, które wyruszyły do Argentyny, podczas fali europejskich emigracji w XIX wieku. Świetna wakacyjna lektura napisana z rozmachem. Trzyma w napięciu, a wielowątkowa akcja co rusz zaskakuje. A to wszystko na tle zapierającej argentyńskiej panoramy.

Premiera książki jest właśnie dzisiaj – 1 lipca 🙂

Polecam tę lekturę wszystkim, którzy marzą o dalekich podróżach, lubią odkrywać nowe kultury i chcą poznać dwie intrygujące kobiety, które nigdy się nie poddają!”

__________________________________________________________

Konkurs

Co sądzicie? Książka zapowiada się interesująco?

Wydawnictwo Otwarte przygotowało dla Was 2 egzemplarze tej książki.

Nasz konkurs potrwa od 1 do 12 lipca 2015 i ma bardzo proste zasady:

  • W trakcie trwania konkursu napiszcie do mnie wiadomość korzystając z formularza “Contact“, a jako temat – “Subject” wpiszcie tytuł książki.
  • Dodajcie mój blog do obserwowanych, o ile jeszcze tego nie zrobiliście 🙂 Albo przez WordPress albo “Subscribe to Blog via Email”. (Znaleźć mnie można także na Facebook, Google+ i Twitter – jeżeli te formy są dla Was wygodniejsze).
  • 13 lipca wylosuję zwycięzców, a podam ich 14 lipca.

Jeżeli coś jest niejasne – pytajcie!
Powodzenia!

———————————————
Wyniki konkursu (13.07.2015):
———————————————

Z pomocą mojego znajomego pingwina (zdjęcie poniżej) wylosowaliśmy 2 osoby:

  • Milena R.
  • Marta M.

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie!
Serdecznie gratuluję zwycięzcom!
I ciągle zapraszam do Argentyny!

Losowanie zwycięzców :)
Losowanie zwycięzców 🙂

Sofia Caspari “W krainie kolibrów”

Nepal – Final impression

High mountains
High mountains

Today, we have the last picture from Nepal. Actually, this one was taken from the airplane while flying from Bhutan to Kathmandu, but we’re already quite close to Kathmandu, so for sure it’s from Nepal.

So this month’s last impression concludes with another picture of Nepal’s high mountains, because often when people think about Nepal, they mean Himalayan mountains. So, do you know what “Himalaya” means?

Himalaya means “house of snow”, or as one Nepalese told me it means “covered by snow”. Both names are very nice, and at the end, it’s about the snowy peaks. 😀

________________________________________________________________

Dzisiaj, mamy już ostatnie zdjęcie z Nepalu. Właściwie, zostało ono zrobione z samolotu, podczas lotu z Bhutanu do Katmandu. Zbliżaliśmy się już do lądowania w Katmandu, więc na pewno jest to teren Nepalu 🙂

Na zakończenie miesiąca ze zdjęciami z Nepalu chciałam pokazać jeszcze jedno zdjęcie gór, ponieważ to one często przychodzą na myśl ludziom gdy wspominamy Nepal. Więc, czy wiecie co oznacza słowo “Himalaje”?

Jedna z wersji mówi, że “Himalaje” to “dom śniegu”, albo “miejsce pokryte przez śnieg”. Z pewnością można dopisać lepsze czy gorsze tłumaczenia, ale myślę, że nie ma to większego znaczenia, jedno jest pewno – chodzi o ośnieżone góry. 😀

save the freedom of photography

picture taken from: https://www.change.org
picture taken from: https://www.change.org

 

Please sign the petition!

Let’s save the freedom of photography!

Deadline: 9 July !

_________________________________________________________________

Podpiszcie petycję!!!

Nie pozwólmy aby zabroniono nam publikowania własnych zdjęć!

Już tylko kilka dni! – termin do 9 lipca!

https://www.change.org/p/european-parliament-save-the-freedom-of-photography-savefop-europarl-en?lang=en-US

Nepal – Girl in Bhaktapur

Girl in Bhaktapur
Girl in Bhaktapur

I met this little girl while walking in Bhaktapur. She was playing with her friend on the street, and suddenly looked at me while the sunshine was on her face and at that moment I took this picture. 🙂

________________________________________________________________

Na dzisiejszym zdjęciu jest dziewczynka którą spotkałam gdy zwiedzałam Bhaktapur. Bawiła się ze swoją koleżanką na ulicy, a w pewnym momencie spojrzała na mnie, a ja w tej samej chwili zrobiłam to zdjęcie. 🙂

Nepal – Bhaktapur Durbar Square

Bhaktapur Durbar Square
Bhaktapur Durbar Square

And another Durbar Square, but this time in Bhaktapur. All of them are similar, but my favorite was the one in Kathmandu.

________________________________________________________________

I jeszcze jeden plac Durbar, tym razem znajdujący się w Bhaktapur. Te wszystkie place, które widziałam są dość podobne do siebie, ale najbardziej podobał mi się ten z Katmandu.

Nepal – Doors in Bhaktapur

Doors in Bhaktapur
Doors in Bhaktapur

Today, again a photo of doors. The last doors in June, I promise. 🙂 They look more modern than the doors of yesterday’s picture, but they may be actually older.

________________________________________________________________

Dzisiaj pokazuję Wam kolejne zdjęcie z drzwiami w roli głównej. Obiecuję, że to ostatnie drzwi w tym miesiącu. 🙂 Te drzwi wyglądają dość nowocześnie, ale mogą byś starsze od tych wczorajszych.

Nepal – Bhaktapur

Doors in Bhaktapur
Doors in Bhaktapur

Here, we have my first picture from a lovely town called Bhaktapur which is full of templates and conveniently located nearby Kathmandu. Again, I have an eye for old doors. ;-).

________________________________________________________________

Dzisiaj, mamy pierwsze zdjęcie z Bhaktapur, kolejnej uroczej miejscowości położonej niedaleko Katmandu. Znów wypatrzyłam różne urocze drzwi. Te są dość stare, jednak obdrapana niebieska farba ładnie się komponuje z drewnem.

Nepal – Swing

Bamboo swing
Bamboo swing

In a small village I saw this big traditional bamboo swing and of course children playing on it. It was the first time in my life I saw such a huge and long swing, and also made of bamboo. Children had so much fun while “flying” on it. 🙂

________________________________________________________________

W jednej małej miejscowości spotkałam dzieci huśtające się na wielkiej tradycyjnej huśtawce. Po raz pierwszy w życiu widziałam tak ogromną huśtawkę i to wykonaną z bambusa! Dzieci miały mnóstwo frajdy “latając”.

Nepal – Goats

Goats
Goats

This is a picture of a friendly older woman and a goat with its cute kids. I was even petting some of the baby goats. 😀

________________________________________________________________

Dzisiaj chciałam Wam pokazać zdjęcie sympatycznej starszej pani i biało-czarnej kozy z małymi. Udało mi się nawet pogłaskać kilka uroczych kózek. 😀

Nepal – Rice

Rice fields
Rice fields

There are also many rice fields in Nepal. I think rice terraces look amazing, and it doesn’t matter to me if they are green, yellow, dry or wet.

________________________________________________________________

W Nepalu jest także wiele tarasów ryżowych. One zawsze robią na mnie wrażenie i nie ma znaczenia o jakiej porze roku dane jest mi je oglądać, czy są zielone, czy żółte, pełne wody czy wysuszone.